środa, 15 sierpnia 2018

W nowej formie.... post o wierszu: Jalu Kurek ' Gorzko gorzko'

Jalu Kurek 'Gorzko gorzko'

Podajcie mi konia, ocalę republikę,
Krzyknął ktoś w ostatecznym tumulcie
ponad galopem wysokich umawiających się stron. 
Cóż?
Wyzdychały wszystkie konie w Rzeczypospolitej. 
Zabrakło także świń. 
Pozostał tylko człowiek 
nie sprzymierzony z nikim, 
zdany na własne szaleństwo.
O czym to ja mówiłem?

W godzinę strachu i rozpaczy
nikt nie przyjdzie z pomocą
samotnym i zbłąkanym.
Pytanie:
co mamy robić?
Odpowiedź:
iść.
Iść do cholery.
Iść do Gazety Krakowskiej.
Iść do chórów anielskich. 

Idziemy
pieszo i boso,
kawalerzyści marzeń,
obciążeni filozoficznym bagażem,
kartkami na mięso,
kartkami na masło,
nadzieją,
nadzieją,
nadzieją
w równi pochyłej, z kryzysowego dna, 
aż nas przepowiedziane struktury zaleją. 
Gaude Mater Polonia, ciesz się Matko Polsko.
O czym to ja mówiłem?

Idzie nam się wąsko i grząsko.
Kto nam przyjdzie z pomocą?
Król-Duch. Z pomocą boską.

Tyle literatury.
A nikt nie powie jak żyć. 



Witajcie,
Zaczęłam od wiersza Jalu Kurka, tego poety z dwudziestolecia międzywojennego. Wiersz pochodzi z tomiku 'Boże mojego serca', napisanego podczas stanu wojennego. Niedawno tomik ten wpadł w moje ręce, a wiersz ten zapadł mi w pamięć i pomyślałam, że dziś w to święto narodowo-religijne na reaktywację tego bloga pasuje.
 Chciałam coś w tym blogu zmienić, bo formuła wiersz-obraz się nie sprawdza. Mnie samą już ona znudziła. Chciałabym, żeby moja Łęcka coś tam zaczęła od siebie mówić. Chcecie?
 W wierszu tym na kolana powaliła mnie desperacja podmiotu lirycznego. Patrzy on na tę szarą rzeczywistość, na stan wojenny, pewnie i na czołgi, człowiek, który pamięta 2 ustroje i wojnę i widzi, że Polacy są ciągle albo bezradni, albo bierni, albo bezradni. I co im zostaje, jak już nic nie zostaje? Mesjanizm i Król-Duch. Dziwne, że o chochole nie mówi.... 
Tytuł, według mnie jest dwuznaczny, bo mówi o gorzkim smaku, gdy się patrzy na świat, a zarazem nawiązuje do wołania na toast. Czyli, że bawimy się, nawet gdy już nie ma z czego się cieszyć. Pisał to człowiek, który niejedno widział....
Jak oceniacie tę postawę? A co sądzicie o romantyzmie? I czy poeta poprzednich epok ma coś do powiedzenia o współczesnej Polsce?
Pozdrawiam Was i zamiast obrazu zostawiam Was z piosenką, którą kiedyś znalazłam na akademię, a którą polubiłam. Niby prosta, ale uczniom nie udawało się śpiewać tak jak Jan Pietrzak:
 

Pozdrawiam i do następnego wpisu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...