Mały wiersz o miłości i piękne obrazy - Kazimiera Iłłakowiczówna 'Ćma'

Mały wiersz o miłości i piękne obrazy - Kazimiera Iłłakowiczówna 'Ćma'

Cześć,
Piękna wiosna nam się dzieje. Wystarczy posiedzieć na łonie natury, żeby się przekonać co jest tematem numer jeden w przyrodzie! Te wszystkie trele ptaków i obłędne loty owadów..... Wiemy jaki to temat?
                       MIŁOŚĆ
Pomyślałam, że poszukam na Poema.org (link) wiersz na ten temat wspaniałej, ale mało znanej poetki. Zafascynowała mnie 'Ćma', wiersz ośmiowersowy. Ważna w niej jest metafora ćmy, to że w miłości jesteśmy jak ćmy i to że te miłości to nieustanne spalanie się. Co sądzicie o tak pesymistycznej wersji tego uczucia?:

Kazimiera Iłłakowiczówna 'Ćma'
To nie ślepa puszysta ćma,
to - ja.
Z ciemności lecę, spod jesionów dębów i lip
do okien jarzących, do szyb.
Żadnej z tych szyb nie omijam,
o każdą się rozbijam,
tęsknie do lampy, do świecy...
Na śmierć, na śmierć, na śmierć lecę!
Jako ilustrację tego wiersza wybrałam oczywiście ciągle orientalne obrazy. Podpowiedział mi Printerest. 
Właściwie to te obrazy nasunęły mi pomysł na post o Iłłakowiczównie. Jest to eksploatacja tematu kobiecości. Pierwszy obraz to geisha:
 
Okada Yoshio 'Unknown title 1', z serii 'Scroll of the Tale of Genji' 1970, http://www.jaodb.com/db/ItemDetail.asp?item=42965
 Drugi obraz to fotografia, która przedstawia mężczyznę, który patrzy w lampę, tak jak ta ćma w wierszu:

Carlos Ribas Monteiro 'Cormoran fisherman', https://www.pinterest.co.uk/pin/185562447120378467/visual-search/?x=16&y=16&w=530&h=671
Pozdrawiam !
Sztuka bolesna - poezja i malarstwo getta warszawskiego: Władysław Szlengel, Gela Seksztajn i Rozenfeld (nieznany z imienia)

Sztuka bolesna - poezja i malarstwo getta warszawskiego: Władysław Szlengel, Gela Seksztajn i Rozenfeld (nieznany z imienia)

Dzień dobry,
Przeżywamy rocznicę powstania w getcie warszawskim. Pomyślałam sobie więc, że poszukanie w Internecie zachowanej sztuki z getta i przedstawienie jej tutaj w tym blogu jest dobrym pomysłem. Zawsze sądziłam, że nic się nie zachowało, ani dzieła, ani ich ból, ani cierpienie. Kilka minut na Internecie wystarczyło, zeby się przekonać, że coś się zachowało. 
Najpierw obrazy. Zacznę od kolorowego obrazu żebrzącej dziewczyny artystki Geli Seksztajn:
Znalezione obrazy dla zapytania Gela Seksztajn Żebrząca dziewczyna Obraz Geli Seksztajn pt' "Żebrząca dziewczyna", ok. 1940, akwarela, karton, 715 x 440 mm, fot. dzięki uprzejmości Żydowskiego Instytutu Historycznego. Źródło zdjęcia: http://culture.pl/pl/tworca/gela-seksztajn

Ten i kilka innych jej prac z getta zachowało się w jednej z 10 skrzyń tzw. archiwum Ringelbauma, ukryte przez jej męża Izraela Lichtensztejna. W getcie przebywała z mężem i malutką córeczką. Cultture.pl (Linktak opisuje śmierć artystki:
Opierając się na informacjach zachowanych w dokumentach i relacjach należy przyjąć, że Gela wraz z córeczką Margelit, zginęły podczas powstania trwającego do 16 maja 1943 roku.
W protokole otwarcia skrzynki z jej spuścizną, dr Laura Eichhorn, w obecności przyjaciół Lichtensztejnów, Blumy i Hersza Wasserów, napisała znamienną uwagę: "Zginęła z mężem i dzieckiem, bez śladu, nikt z przyjaciół, którzy przeżyli nie wie, jaka śmierć ich spotkała".
 Kolejne dzieło zachowane z getta, jakie na mnie, laiczce, zrobiło wrażenie to rysunek Rosenfelda (o nieznanym imieniu). 

Rysunek ma tytuł 'Punkt etapowy'. Mnie w nim uderzył ból postaci, ich strach i bezbronność.
Oto co strona Żydowskiego Instytutu Historycznego mówi o tym artyście (http://www.jhi.pl/publikacje/63:
Cykl pięciu rysunków Rozenfelda, stworzonych prawdopodobnie jesienią i zimą 1941 roku, ilustruje rzeczywistość żydowskiego getta w Warszawie. Integralną częścią każdego rysunku są spisane przez samego Rozenfelda komentarze. Odnoszą się one do konkretnych historii i scen, zawierają szczegółowe informacje o miejscach, datach, a w niektórych przypadkach również nazwiska przedstawianych postaci. Cykl jest w istocie rysunkowo-tekstową kroniką zdarzeń ukazujących tzw. codzienność w obrębie murów getta. Najprawdopodobniej powstawał na specjalne zamówienie dla podziemnego Archiwum Ringelbluma.

Zakończę wierszami też artysty z getta. Wybrałam poezję Władysława Szlengela:

Władysław Szlengel Dwie Śmierci

Wasza śmierć i nasza śmierć
to dwie inne śmierci.
Wasza śmierć - to mocna śmierć,
szarpiąca na ćwierci.
Wasza śmierć śród szarych pól
od krwi i potu żyznych.
Wasza śmierć - to śmierć od kul
dla czegoś - ...dla Ojczyzny.
Nasza śmierć - to głupia śmierć,
na strychu lub w piwnicy,
nasza śmierć przychodzi psia
zza węgła ulicy.
Waszą śmierć odznaczy krzyż,
komunikat ja wymienia,
naszą śmierć - hurtowy skład,
zakopią - do widzenia.
Wasza śmierć - wy twarzą w twarz
witacie się w pół drogi,
nasza śmierć - to skryta śmierć
kopana w masce trwogi.
Wasza śmierć - zwyczajna śmierć,
człowiecza i nietrudna,
nasza śmierć - śmietnicza śmierć,
żydowska i - paskudna.
Nasza śmierć jest waszej śmierci
daleką biedną krewną.
Gdy spotka wasza - naszą śmierć,
nie wita jej na pewno.
I w czarną noc przez smugi mgieł
nad miastem - w mroków piekle,
dwie śmierci przeklinają się,
złorzecząc sobie wściekle.
Na murku - patrząc w strony dwie,
podgląda kłótnię skrycie
to samo chciwe, sprytne, złe
i jednakowe Życie.


Władysław Szlengel Już czas
 
Już czas! Czas!
Długoś nas dniem obrachunku straszył!
Mamy już dosyć modlitw i pokut.
Dzisiaj Ty staniesz przed sądem naszym
I będziesz czekał pokornie wyroku.
Rzucim Ci w serce potężnym kamieniem
Bluźniercze, straszne, krwawe oskarżenie.
- Ostrzem toporu, brzeszczotem szabel> Wedrze się w niebo jak wieża Babel
I Ty, tam w g
órze, wielki skazaniec,
Tam w międzygwiezdnej straszliwej ciszy,
Ty każde słowo nasze usłyszysz,
Jak Cię oskarża nar
ód wybraniec,
- Nie ma zapłaty, nie ma zapłaatty !!!
To, ześ nas kiedyś dawnymi laty,
Wywi
ódł z Egiptu do naszej ziemi,
To nic nie zmieni ! To nic nie zmieni !
Teraz Ci tego już nie przebaczym,
że Tyś nas wydał w ręce siepaczy -
Za to, że w czasie tysiącoleci
Byliśmy Tobie jak wierne dzieci.
Z Twoim imieniem każdy z nas konał
W cyrkach cezar
ów, w cyrku Nerona.
Na krzyżach Rzymian, stosach Hiszpanii
Bici i lżeni, poniewierani.
A Tyś nas wydał w ręce Kozakom,
Co rwali w strzępy Tw
ój święty zakon.
Za męki getta, widma szubienic
My upodleni, my umęczeni -
Za śmierć w Treblince, zgięci pod batem,
Damy zapłatę !! Damy zapłatę !!
- Teraz nie ujdziesz już swego końca
 !
Gdy Cię sprowadzim na miejsce kaźni,
100-dolarowym złotym krążkiem słońca
Ty nie przekupisz wartownika łaźni.
I kiedy kat Cię popędzi i zmusi,
Zagna i wepchnie w komorę parową,
Zamknie za Tobą hermetyczne wieka,
Gorącą parą zacznie dusić, dusić,
I będziesz krzyczał, będziesz chciał uciekać -
Kiedy się skończą już konania męki,
Zawloką, wrzucą, tam potwornym dołem
Wyrwą Ci gwiazdy - złote zęby z szczęki -
A potem spalą.
I będziesz popiołem.
                                                                                       Warszawa, getto, grudzień 1942

Japonia w Polsce - haiku Ryszarda Krynickiego

Japonia w Polsce - haiku Ryszarda Krynickiego

Witajcie,
Ostatnio napisałam o wierszach chińskich. Ale gatunkiem orientalnym, który nam najbardziej kojarzy się z Orientem są japońskie haiku. Twórcą haiku jest Matsuo Bashō, a poznajemy 'próbkę' jego twórczości dzięki wspaniałej książce 'Ścieżki północy'. Wikipedia powiada, że haiku cechowały się inteligentnym humorem, 'impresjami, wzruszeniem i kontemplacją przyrody' (wiki). W Polsce haiku odkryli poeci początku XX wieku.Mi w ręce wpadły haiku Ryszarda Krynickiego.
Poeta, Ryszard Krynicki. zdjęcie z 2015 roku. Źródło: Wikipedia.
 Ja mam odczucie, czytając te wiersze, że są one wyrazem dojrzałości myślowej człowieka, któremu 'nic co ludzkie nie było obce', a zarazem zdrowego dla psychiki dystansu do problemów, do smutków i rozczarowaniami, z którymi każdy się zmaga i pogodzenie się z nimi, uznanie, że tak po prostu jest. Tego staram się uczyć. Cieszy mnie tez za każdym razem, gdy czytam mądre i wrażliwe wiersze poetów, bo okazuje się, że są ludzie wrażliwi na wartości uniwersalne.
Tomik 'Haiku. Haiku mistrzów' pochodzi z roku 2015. Zawiera tłumaczenia haiku japońskich oraz oryginalne utwory poety. Ja wybrałam 4 z nich.

 Ryszard Krynicki ''Są w Tobie"

Nie mijasz, godzino próby.
Są w tobie lata przestępne,
są w tobie minuty ciszy.


 Ryszard Krynicki 'Zaśnij'

Zaśnij, obawo. Nie śnij.
Jeśli nie możesz inaczej, 
śpij z otwartymi oczami.

Ryszard Krynicki 'Niestety'

Złe wiersze
nie naprawią despoty.
Dotyczy to, niestety, także dobrych wierszy.
**************************

Ćwierkanie wróbla 
bardziej by mnie dziś ucieszyło
niż trel słowika.

 Tłem do tych dzisiejszych westchnień poetyckich będzie obraz japoński ze zbioru Muzeum Narodowego w Warszawie(http://www.mnw.art.pl/kolekcje/zbiory-studyjne/zbiory-sztuki-orientalnej/kolekcja-sztuki-japonskiej/).:
Katsushika Hokusai (1760-1849) Tokusa kari, Zbiór sitowia, rycina z cyklu: Shiika shashin kagami, Zwierciadło chińskiej i japońskiej poezji, 1832-33, drzeworyt barwny nishiki-e, nagaban, sygnatura: zen Hokusai Iitsu hitsu, stempel cenzora: kiwame, wydawca: Moriya Jihei, wym. 51, 5 x 23,2 cm

Kawase Hasui (1883-1957), Miyajima w świetle księżyca (Miyajima-no tsukiyo), 1947, drzeworyt barwny nishiki-e, ōban tate-e, sygnatura: Hasui, pieczęć artysty: Sui, wydawca: Watanabe Shosaburo (pieczęć Watanabe), wym. 34,3 x 24,1 cm, nr inw. SKAZgr 1397
Spodobało się Wam? Znacie może jakieś inne haiku? A może sami piszecie? Zapraszam do dyskusji. 
 



Wang Wei - poeta chiński i jego dzieła

Wang Wei - poeta chiński i jego dzieła

Dzień dobry,
To dopiero drugi post poetycko-malarski. Myślałam wczoraj jak mam pisać posty, co wybierać i doszłam do wniosku, że muszę trzymać się tematu i konsekwentnie go rozwijać. I nie da się chyba bez informacji, żeby nie wyszło mdło i bez ładu i składu. Będę więc tworzyć cykle tematyczne. W ostatnim poście zamieściłam obraz chiński. Mocno mnie ten temat interesuje, ale zmam to jedynie z relacji o wystawach sztuki chińskiej w Polsce. Już nawet jak się spojrzy na to po amatorsku, tak jak ja, to można zobaczyć, że sztuka ta odznaczała się dbałością o detal i zachwytem szczegółem. 
Prawdę mówiąc, na najbliższe posty już sobie zaplanowałam haiku, ale odłożę to na później, bo szukając obrazów do haiku znalazłam kilka nazwisk i tą drogą poszłam. 
Zacznę od 
                  WANG WEI (https://pl.wikipedia.org/wiki/Wang_Wei)

Wang Wei 'Smowy Stream": http://www.chinaonlinemuseum.com/painting-wang-wei-snowy-stream.php



Żył w VIII wieku za czasów Dynastii Tang. Był urzędnikiem, malarzem, poetą, polityk, muzykiem, kaligrafem i teoretykiem sztuki. Czytam dalej, że zarówno jako poeta, jak i malarz oraz człowiek stał się uosobieniem wielkości i wzniosłości. Kojarzony z buddyzmem chan. Zachowało się około 400 wierszy Wang Weia (Źródło tej informacji tu: http://chiny.pl/artykul/83-shiren-tang-wangwei-wang-wei). Był też malarzem pejzażowym tworzącym tuszem. Na stronach poświęconych autorowi czytam, że jego prace zaginęły, ale tworzono dzieła 'na wzór Wang Weia".

Według <<Śniegu na wzgórzach i rzekach autorstwa Wang Weia>>, obraz Wang Shiminga, inspirowany twórczością tangowskiego poety-malarza

Uprawiał wiersze shi (Shi  – forma poezji chińskiej zbliżona do ody, przeważnie składa się z czterech lub ośmiu wierszy (czasami więcej), pojedyncza linia zawiera 5 lub 7 wyrazów/sylab - z Wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Shi. Przykładów jego poezji jest więcej na stronach anglojęzycznych. Oto jeden z nich: (http://www.chinese-poems.com/ww11.html).

Wang Wei 'Birds Calling in the Ravine'


Person idle osmanthus flower fall
Night quiet spring hill empty
Moon out startle hill birds
Constant call spring ravine in
I'm idle, as osmanthus flowers fall,
This quiet night in spring, the hill is empty.
The moon comes out and startles the birds on the hill,
They don't stop calling in the spring ravine. 
Znalezione obrazy dla zapytania osmanthus flower
To jest kwiat osmathus, z rodziny oliwkowatych
Znalazłam też polski przekład innego wiersza tego autora:


JESIENNY WIECZÓR W GÓRACH

Deszczowe krople w osamotnionych górach,
Wieczorne powietrze wypełnia świeża jesień...
Gałęzie sosny spraszają srebrny blask księżyca,
Przejrzyste potoki pieszczą białe skałki.
Dżonki muśnięciem dotykają liści lotosu,
Śmiech wśród bambusów zwiastuje powrót praczek.
Tu i tam czai się zapach wiosny
Nie zwalniaj szlachetny Przyjacielu! 
 * Paryż, styczeń 2013


Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam, że zaciekawiłam. Temat będę drążyć. Postaram się poszukać stron zagranicznych muzeów. 
Na pewno coś jest kojącego w obserwowaniu przyrody. Chociaż mnie zazdrość bierze jak te ptaszęta cieszą się, stroją piórka i ogony. 

Iza Łęcka-Wokulska





Julian Tuwim 'Ptak'

Julian Tuwim 'Ptak'

 Dzień dobry,
Swoje poetyckie blogowanie rozpocznę wierszem bardzo wiosennym, o ptaku, który poczuł wiosnę. Zupełnie jak te ćwierkające ptaszki za moim oknem. Łęcka nie dożyła poezji Skamandrytów, ale wiecie, że ten tytuł jest jedynie zawiązaniem do Literackiego zamieszania.

Julian Tuwim 'Ptak'

                                                                                        z tomu 'Wiosny i jesienie' z roku 1954


Na gałązce usiadł ptak: 

Zaszczebiotał, zatrzepotał 

Ostry dzióbek w piórka otarł, 

Rozkołysał cały krzak. 
 
 
 Potem z świstem frunął w lot! 

A gałązka rozhuśtana 

Jeszcze drży, uradowana, 

Że ją tak rozpląsał trzpiot.
 
Hu Jigao. Obraz zaczerpnęłam ze strony: http://csw-as.org/hu-jigao-wspolczesne-malarstwo-chinskie/

Pozdrawiam i zachęcam do zaglądania.... 
Iza Łęcka-Wokulska 
Copyright © 2014 Z poetyckiej półki Łęckiej.... , Blogger